od ludzi, przedmiotów
i uczuć, własnych uczuć...
Nie jestem do końca pewna, czego w tej chwili pragnę... Jest we mnie tyle skrajności. Chciałabym nie być sobą na pięć minut, ale tylko na pięć. Sześć to już stanowczo za dużo.
Cofanie czasu byłoby nudne, prawda? Nie miałabym wtedy o czym milczeć z sufitem.
Nie jestem do końca pewna, czego w tej chwili pragnę... Jest we mnie tyle skrajności. Chciałabym nie być sobą na pięć minut, ale tylko na pięć. Sześć to już stanowczo za dużo.
Cofanie czasu byłoby nudne, prawda? Nie miałabym wtedy o czym milczeć z sufitem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.