wtorek, 28 sierpnia 2012
choruję na moje paranoje i na tę piosenkę,
God knows what is hiding in those weak and drunken hearts
I guess you kissed the girls and made them crythose Hardfaced Queens of misadventure God knows what is hiding in those weak and sunken eyesa Fiery throng of muted angels Giving love but getting nothing back
i choruję na moje niezdrowe ambicje i wymagania
jestem chory na wszystko, kochana, chorobę mam na powiekach
dzisiaj w mej głowie zabili mi Kennediego, jest 23 listopad
mieszkam w całkiem innym miejscu Polski i cierpię na syndrom sztokholmski
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Łyk herbaty. Krótkie przelotne wyjrzenie przez okno. Burza. Łzawie mi.
I nie mam gdzie się podziać z moją melancholią.
A sterta książek odłożonych 'na potem' obrosła w duszącą kołderkę z kurzu. Wszystko mi się w duszy zakurzyło.
Potrzebuję pisania, chociaż nie uspakaja mnie to w żadem sposób. Potęguje i wskazuje palcem wszystkie moje nostalgie. A jedna goni drugą.
Nie potrafię siebie samej odnaleźć. Gdzie ja, a gdzie ktoś inny we mnie? Kiedy ja, a kiedy ten inny ktoś?
Na dworze duszno, parno, a mnie bolą zmarznięte dłonie.
Marzną ma r z ną ma rz ną mar zną, zawsze mnie to słowo bawiło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)