piątek, 16 grudnia 2011
środa, 7 grudnia 2011
trudno jest biec z zamkniętymi oczami. trochę mi to nie wychodzi, ale boję się inaczej.
mokre płatki śniegu, dużo wiatru, zobowiązań, herbaty i przebaczania samej sobie.
i jeszcze może tylko, że dobrze jest znaleźć swój autorytet na resztę tygodnia. może miesiąca, może roku, a może nawet na zawsze już?
mokre płatki śniegu, dużo wiatru, zobowiązań, herbaty i przebaczania samej sobie.
i jeszcze może tylko, że dobrze jest znaleźć swój autorytet na resztę tygodnia. może miesiąca, może roku, a może nawet na zawsze już?
Subskrybuj:
Posty (Atom)