poniedziałek, 30 września 2013

20 miesięcy. 608 dni, 14 592 godziny.

a smuci mnie tylko jedno; jak ja spakuję tylu ludzi, tyle wzruszeń, rozstań, pamięci, tęsknoty, smaku, miłości, spotkań, kłótni, nocy, spacerów, książek, historii, zdjęć, uśmiechów i pomieszczeń do małej, szarej walizki?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.