tchórzliwe mam powieki, uciekają.
grudzień o zapachu i smaku mięty. obcy dla mnie ten tegoroczny grudzień.
zupełnie nie taki, na jaki chce się czekać.
a ja w pośpiechu, śpiąc najczęściej w tramwaju
powoli wymawiam swoje kwestie.
jeden
dwa
cztery
maszerują łobuzery
raz
dwa
pięć
Zdziwiłam się, widząc treść bloga. Najczęściej spotykane przeze mnie blogi ostatnio dotyczą mody i kosmetyków, a tu poezja. Jestem zaskoczona, bardzo mile zaskoczona muszę przyznać.
OdpowiedzUsuńCenię sobie młodych poetów, może przez to, że sama kiedyś pisałam.
Przyjrzę się poprzednim wpisom, w oczekiwaniu na kolejne.
Pozdrawiam!
P.S I nawzajem ;)