sobota, 27 sierpnia 2011

siedem i pół sekundy

dokładnie tyle wystarczyło, aby zburzyć całe złudne poczucie bezpieczeństwa..., pojęcie bardzo względne.

i nagle jest tak jak dawniej. i nagle wszystko co było Twojego dla mnie wraca. niech odejdzie!

musi...

ja nie potrafię
i naprawdę nie chcę nikomu drapać myśli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.