Czyli mamy wrzesień. Rano wszyscy biegną do szkoły, pracy, przykrych, dużych rzeczy. Po szkole, pracy, przykrych dużych rzeczach, biegną do domu. Po drodze stoją w dwugodzinnym korku ,ponieważ wszystkim na raz zebrało się na wracanie. Jeden wielki kociokwik. Powoli liście żółkną ,a dzieciaki w przedszkolach uczą się wierszyków o Pani Jesieni.
Jesień kojarzy mnie się ze spokojem. Z rozpalonym kominkiem, szkołą , ciepłym szlem i kasztanami. To moje , ukochane i brzmiące jak ciepła herbata, atrybuty jesieni.
A w jesiennym tle zmian wiatr. Ciekawość.
:* jestem zakochany w Twym blogu a czytanie tych dla większości "steku bzdur" sprawia mi przyjemność i podnosi na duchu. Pisz tak dalej :* :)
OdpowiedzUsuń