Czasem masz smutne oczy. A głowę taką...pełną pięknych rzeczy, co rozumieć ich nie muszę, żeby się stawały bliskie i z mojej głowy jasne. I dłonie masz swoje, ale nasze i swoi jesteśmy. I bezpieczna jestem i Twoja. I skórę pełną ciarek. I pod prawym okiem dotykiem Cię oswajam i o naszej historii lubię magiczne rzeczy myśleć. I chłopcem i dziewczyną z bajki jesteśmy i nie przestańmy nimi nigdy być. Bo chciałabym. Bo chcę. Bo możemy razem żyć. I cały jesteś tym moim Ciebie tykanien i troską i bliskością. I w kieszeniach lubię Cię nosić i we włosach Twoje słowa i oddech Twój mieć. I rozmawiać o niczym. I o wszystkim. I pić razem wino i kawę i spacerować. I rowerować. I świat móc zwiedzać i wszystko móc. Możemy.
I swoje słowa i chwile mieć.
I to moje dla Ciebie jest. Jak ja cała. Żebyś i Ty był. W każdym moim fragmencie. Tym od małej mnie z tkliwą głową pełną nieistotych rzeczy, co się z nich śmiejesz swoim śmiechem. Tym dla mnie. Dla mnie bądź.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.